|
Blog > Komentarze do wpisu
nic nowego
Nic nowego tutaj bo i nic nowego w czekaniu. Badanie czyli pierwszy schodek, dopiero za 6 tygodni, do tego czasu nic, nic, nic. Włączyłam tryb przetrwania. Tak sobie to prywatnie nazywam. Zajmuję się czymś innym i nie myślę o tym, na co czekam. Powinnam może mieć wyrzuty sumienia. W końcu czekam na czyjąś śmierć, tak naprawdę, w istocie, w samym sednie sprawy jest to, że ktoś weźmie za ostry zakręt na motorze, ktoś złapie się za serce przy rodzinnym obiedzie, kogoś zatkane naczynko w mózgu w ciągu sekundy zamieni z żywego człowieka w warzywo oddychające dzięki maszynie, magazyn części zamiennych. Jest mnóstwo sposobów na szybką śmierć. Ale z drugiej strony to chyba trochę jak maselniczka po babci M. Babcia Zosia nie potrzebuje już maselniczki, nie potrzebuje swoich książek i serwisu obiadowego, więc komu to szkodzi że my, żywi, będziemy dalej używać jej rzeczy? Bardziej jak spadek, jak coś co już komuś niepotrzebne, oddane tym którzy bardziej potrzebują. Dlatego nie mam wyrzutów sumienia. poniedziałek, 11 lutego 2008, kerry_weaver
|
|